mała wędzarnia
z wielkimi tradycjami
Są miejsca na mapie Polski, gdzie GPS traci pewność siebie, zasięg łapie się na drabinie, a czas płynie w rytmie rzeki, nie powiadomień. Nasza wędzarnia stoi właśnie w takim miejscu – w Żurobicach, nad Bugiem, na Podlasiu.
I to nie jest przypadek.
Dobrej wędliny nie da się zrobić w pośpiechu.
Poznaj nasze produkty
Jak to się zaczęło?
Wędzimy od trzech pokoleń. Przepisy dostaliśmy w spadku po dziadku, razem ze starą wędzarnią i zasadą, że drewno ma być z sadu, a cierpliwość z charakteru. Od tamtej pory zmieniło się niewiele i jesteśmy z tego dumni. Świat wymyślił aromat dymu w płynie, my dalej palimy drewnem. Świat nauczył się robić szynkę w trzy dni, my dalej czekamy tygodniami. Świat pcha wodę do mięsa, u nas jest odwrotnie: ze 100 gramów mięsa zostaje 70 gramów wędzonki. Reszta poszła z dymem. Dosłownie.